Hejo :).
Na studiach bardzo mi się podoba :D. Z pierwszym dniem od razu nam pozadawali prezentacje do zrobienia. Jedną mam już zrobioną ale chyba jeszcze ją trochę dopracuje, a wczoraj (27.10.2017r.) była u mnie moja psiapsióła (od której dostałam Lunę) i razem robiłyśmy kolejną prezentację.
Ostatnio poprosiłam Harry'ego żeby zamówił mi z Allegro książkę, która jest mi potrzebna aby zaliczyć Historię Polski XX wieku. Przyszła do mnie całkiem niedawno. Luna oczywiście nie mogła się powstrzymać i koniecznie musiała trochę poczytać. Z resztą Blythka też uczęszcza ze mną na wykłady, warsztaty i ćwiczenia, więc i jej trochę wiedzy z książek się przyda :D.



Przy prezentacji też postanowiła mi pomóc. Jak sama stwierdziła – musi ćwiczyć wystąpienia przed publicznością ;).


Co do obowiązkowego basenu, to jest świetnie! Bodajże w drugim semestrze można z niego zrezygnować i zamienić na np. halę sportową. Ja jednak chyba zostanę przy basenie. Wcześniej bałam się, że nie będę mogła nadążyć z przebieraniem się i suszeniem włosów, ale wcale nie jest tak źle ;). Pani instruktorka do każdego podchodzi indywidualnie, nie ma czegoś takiego, że wszyscy robią to samo. To mi się bardzo podoba :).
A tak poza tematami szkolnymi, to niedawno, podczas szperania w szafie, znalazłam bardzo fajną rzecz. W dzieciństwie miałam lalkę My Scene – Nolee z serii Gwiazdy Hollywood, do której dołączone były różne akcesoria, m.in. krzesło reżyserskie. Właśnie to krzesło przypadkiem odkryłam na nowo. Pomyślałam, że będzie idealne dla Luny!




Blythka bardzo ucieszyła się z prezentu :D. Teraz w wolnych chwilach może przesiadywać w swoim własnym siedzisku i czytać książki lub popijać herbatę :D. Może w przyszłości pomyślę nad tym aby usunąć z oparcia napis "Nolee" i zastąpić go napisem "Luna". Już nawet wiem jak ten napis może wyglądać, tylko jeszcze zostaje kwestia czym usunąć stary napis ;). Ciekawe czy kiedyś uda mi się znaleźć coś równie fajnego, co się Lunie spodoba :).
Na studiach bardzo mi się podoba :D. Z pierwszym dniem od razu nam pozadawali prezentacje do zrobienia. Jedną mam już zrobioną ale chyba jeszcze ją trochę dopracuje, a wczoraj (27.10.2017r.) była u mnie moja psiapsióła (od której dostałam Lunę) i razem robiłyśmy kolejną prezentację.
Ostatnio poprosiłam Harry'ego żeby zamówił mi z Allegro książkę, która jest mi potrzebna aby zaliczyć Historię Polski XX wieku. Przyszła do mnie całkiem niedawno. Luna oczywiście nie mogła się powstrzymać i koniecznie musiała trochę poczytać. Z resztą Blythka też uczęszcza ze mną na wykłady, warsztaty i ćwiczenia, więc i jej trochę wiedzy z książek się przyda :D.



Przy prezentacji też postanowiła mi pomóc. Jak sama stwierdziła – musi ćwiczyć wystąpienia przed publicznością ;).


Co do obowiązkowego basenu, to jest świetnie! Bodajże w drugim semestrze można z niego zrezygnować i zamienić na np. halę sportową. Ja jednak chyba zostanę przy basenie. Wcześniej bałam się, że nie będę mogła nadążyć z przebieraniem się i suszeniem włosów, ale wcale nie jest tak źle ;). Pani instruktorka do każdego podchodzi indywidualnie, nie ma czegoś takiego, że wszyscy robią to samo. To mi się bardzo podoba :).
A tak poza tematami szkolnymi, to niedawno, podczas szperania w szafie, znalazłam bardzo fajną rzecz. W dzieciństwie miałam lalkę My Scene – Nolee z serii Gwiazdy Hollywood, do której dołączone były różne akcesoria, m.in. krzesło reżyserskie. Właśnie to krzesło przypadkiem odkryłam na nowo. Pomyślałam, że będzie idealne dla Luny!




Blythka bardzo ucieszyła się z prezentu :D. Teraz w wolnych chwilach może przesiadywać w swoim własnym siedzisku i czytać książki lub popijać herbatę :D. Może w przyszłości pomyślę nad tym aby usunąć z oparcia napis "Nolee" i zastąpić go napisem "Luna". Już nawet wiem jak ten napis może wyglądać, tylko jeszcze zostaje kwestia czym usunąć stary napis ;). Ciekawe czy kiedyś uda mi się znaleźć coś równie fajnego, co się Lunie spodoba :).
Może najłatwiej będzie uszyć nowy pokrowiec na oparcie krzesła reżyserskiego? Wykrój sobie od starego odrysować i wtedy możesz dowolny kolor i dowolną formę napisu "Luna" zrobić.
OdpowiedzUsuńSuper, że podoba Ci się na studiach :) Oby zapał do pracy i nauki dotrwał do pierwszej sesji :) Powodzenia :)
Właściwie to też dobry pomysł! ;).
UsuńNa pewno dotrwa ;). I to nie tylko do pierwszej sesji ;). Raczej nigdy nie miałam problemów z nauką. Lubię to! :D.
Nie dziękuję :).
Super, że nauka i studia wzbudzają w Tobie pozytywne emocje.
OdpowiedzUsuńKrzesełko fajniutkie. Zgadzam się z Balbiką, lepiej uszyć pokrowiec.
Pozdrowienia.
Oczywiście, że tak :). Zawsze tak było :).
UsuńMoże coś nad tym pomyślę ^^. Z resztą, kolor pokrowca na krześle zdecydowanie nie jest ani moim kolorem, ani Luny kolorem :P.
Pozdrawiam również ^^.
teraz tylko scenariusz w dłoń,
OdpowiedzUsuńpotem casting i Luna niechaj
szykuje się na czerwony dywan!
O tak! :D.
UsuńReżyser Luna - brzmi ciekawie :D.
Chyba jakiś film się tu będzie kręcił 😀 Dobrze, że na studiach Ci się podoba. Najważniejsze w życiu to robić to, co się lubi ☺
OdpowiedzUsuńJak Lunie coś strzeli do tej plastikowej dyńki, to coś czuję, że powstanie taki film, że ludzi będą go oglądać po kilka razy! :D.
UsuńDokładnie, zgadzam się :).
ludzie*
UsuńChyba jakiś film się tu będzie kręcił 😀 Dobrze, że na studiach Ci się podoba. Najważniejsze w życiu to robić to, co się lubi ☺
OdpowiedzUsuń... no i proszę bardzo i Wiky i Luna nowe studentki :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
O tak! :D.
UsuńPozdrawiam również ;).