Pokazywanie postów oznaczonych etykietą buty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą buty. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 marca 2018

Koleja sesja w pracy.

Hejo :).
We wtorki zajęcia w uczelni zaczynam o godzinie 8:00, później mam okienko, które trwa półtorej godziny + przerwy, czyli razem godzina pięćdziesiąt wolnego czasu, a następne zajęcia zaczynają się o 11:20. W ostatni wtorek (13.03.2018 r.) nie mieliśmy dwóch zajęć po okienku, ale ostatnie były normalnie. Tak więc od 9:40 do 14:40 miałam wolne. Postanowiłam, że wpadnę do pracy mamy. Nie byłabym sobą, gdybym nie porobiła Lunie jakichś zdjęć ;).
Tutaj Luna zażyczyła sobie sesję na piance do pakowania. Stwierdziła, że to niekonwencjonalny pomysł na zdjęcia, a ona lubi takie rzeczy.


Myślę, że Luna nie zmieniłaby pozy do zdjęć, gdyby nie to, że chciała nauczyć się latać i zeskoczyła z wielkiej rolki pianki prosto na podłogę. Gdy pozbierałam ją z ziemi i z powrotem posadziłam na rolce, zapytałam co jej strzeliło do głowy. Odpowiedziała mi tylko, że jej marzeniem było wzbicie się w przestworza. Kiedy leciała było całkiem przyjemnie, gorzej jednak z lądowaniem, które okazało się... Twarde! No kto by się spodziewał? Szczęście, że nic jej się nie stało. Chyba nie wybaczyłabym sobie, gdyby biednej Lunie pękła głowa...



Po "piankowej sesji" przeniosłyśmy się na drewnianą drabinkę. Przecież Lunisko nie usiedzi spokojnie w jednym miejscu.



W końcu wyszłyśmy na dwór. Trzeba było się przewietrzyć. Wiatr we włosach Luny widać gołym okiem.




Taka modelka to skarb. Głównie dlatego, że nie narzeka i zawsze jest chętna do pozowania ;).
A tu jeszcze tak z innej beczki. Niedaleko mojej uczelni można spotkać dość ciekawy widok. Buty zarzucone na kabel. Dobry motyw do zrobienia zdjęcia :).


Pozdrawiam i do następnego wpisu! ;).

środa, 12 lipca 2017

Prezenty i nowy fanart ^^.

Hejo ^^.
Kiedy miałam urodziny, Harry zapytał mnie co chcę od niego dostać. Oczywiście jak to ja, powiedziałam, że nic. Jednak Harry stwierdził, że będzie mu źle z tym, że nic mi nie dał. W tym momencie przypomniałam sobie, że od dłuższego czasu marzą mi się pewne buty, a mianowicie trampki za kostkę na platformie. Powiedziałam mu, że może mi takie kupić, tylko znajdę odpowiednie ;). I znalazłam :P. Jednak nigdzie nie mogłam znaleźć czarnych, a jak już były to tylko niskie (przed kostkę)... W końcu trafiłam na granatowe, które też mi się spodobały :). Dzisiaj przyjechał kurier :D.
Poniżej zdjęcia butów ^^.




A tak się prezentują na nogach ^^.





A tu pozostałe prezenty, które dostałam :).
Rysunek z gitarą od Mariki:


Gitarowy naszyjnik od Jaśka i Cross'a:


Poza tym dostałam jeszcze moje ulubione czekoladki - owoce morza oraz od mamy pieniądze  :).
Bardzo się cieszę z tych prezentów, są świetne! :D.
A tak pomijając temat urodzin, dzisiaj (12.07.2017r.) jadę do centrum stomatologicznego w sprawie mojej ósemki ;). Najprawdopodobniej dzisiaj będą mi ją usuwać :P. Ciekawe, czy jak włożę ząb pod poduszkę, to przyleci wróżka zębuszka, czy to tylko dotyczy zębów mlecznych, hahaha :D.
No i na koniec mój najnowszy N. Gin'owy fanart. Śmiem twierdzić, że jak dotąd wyszedł mi najlepiej ze wszystkich :D. Przeważnie rysuję w formacie A5, a ten jest w A4. Jestem z siebie dumna :D.


PS Z tego co czytałam, to N. Gin lubi grać na organach, ale dlaczego miałby nie grać też na gitarze? :D. Taka moja wizja :P.
A poza tym N. Gin chyba miał zły dzień :(.
Pozdrawiam ^^.

piątek, 19 maja 2017

Nowe buciki!

Siemka :).
Na wstępie powiem, że maturę ustną z angielskiego zdałam na około 33%, czyli 10/30 punktów :P. Nie jest to zbyt dużo, ale ważne, że nie oblałam ;).
Postanowiłam ostatnio zrobić Lunie prezent.





Dostała ode mnie trampki ^^. Wolałabym żeby były czarne albo czerwone, ale niestety na pullipfamily.pl takich już od dawna nie ma... Z tego kroju zostały tylko brązowe z różnymi motywami. Oczywiście czaszki najlepsze :P. Z zagranicznych stron nie chcę zamawiać rzeczy. Długo idą, a poza tym jakoś nie jestem specjalnie do tego przekonana. Z pullipfamily.pl, trampki Pocztą Polską, listem priorytetowym szły 2 dni ;). 16.05.2017r. zostały zamówione, a wczoraj (18.05.2017r.) Blythka już w nich biegała :D. Mi buciki i tak się podobają i z tego co widać na zdjęciach, to Lunie chyba też :D.














Pierwsze chwile w nowych bucikach na dworze :D.





A tak odchodząc od tematu wstawiam jeszcze zdjęcia płonącego, suchego krzaka :D.





Pozdrawiam!